Jedna podkładka za grosze — i regulujesz hamulce raz w życiu.
Dwa zestawy kół. Treningowe i wyścigowe. Albo szosowe i gravelowe. Centerlock, hamulce tarczowe, wszystko jak trzeba. Zamiana kół powinna zajmować trzy minuty.
Tylko że po zakręceniu ostatniej szybkozłączki słyszysz to: cichy, regularny szmer przy obrocie koła. Tarcza szoruje o klocki.
I wiesz, co przed tobą: luzowanie zacisku, przesuwanie, próba, dociskanie, próba, znowu luzowanie. Dziesięć minut stracone zanim jeszcze wyruszyłeś. I to samo dla drugiego koła.
Hamulce były idealnie wyregulowane. Były. Dla tamtego koła.
Hamulce tarczowe grają na milimetrach. Szczelinę między klockami a tarczą mierzysz w dziesiętnych milimetra. I każde koło — nawet z tego samego modelu, z tej samej partii produkcyjnej — siada odrobinę inaczej. Tolerancje piasty, tolerancje rotora, tolerancja mocowania Centerlock — wszystko się sumuje. Wystarczy dziesiąta część milimetra różnicy w pozycji osi tarczy, żeby usłyszeć ten irytującydźwięk.
Jeśli masz dwa zestawy kół, masz de facto dwa różne 'zera' dla swojego zacisku. I możesz albo regulować hamulce przy każdej zamianie — albo nauczyć się żyć ze szmerem (nie oszukujmy się, nie da się). Albo możesz zrobić coś raz i nie wracać do tego tematu.
Rozwiązanie istnieje od lat. Używają go mechanicy ekip WorldTour, monterzy kół i fanatycy fittingu. Mówi się o nim rzadko, bo jest zbyt proste, żeby wymagało długiego wyjaśnienia.
To podkładki pod rotor — cienkie blaszki aluminiowe 0,1 / 0,2 / 0,3 mm, które centrują pozycję tarczy na piaście. Kosztują grosze, a rozwiązują problem raz na zawsze.
Twoje dwa koła mają rotory, które siedzą w nieco innych pozycjach osiowych. Jedno jest odrobinę bardziej 'na zewnątrz' niż drugie. Zaciski są zamocowane na sztywno — nie kompensują tej różnicy automatycznie. Kiedy zamieniasz koła, zacisk wyśrodkowany dla koła A nie jest wyśrodkowany dla koła B. Podkładka przesuwa rotor koła B o X dziesiętnych milimetra, wyrównując jego pozycję do koła A. Po tym zabiegu oba koła dają zaciskowi to samo zero.
Potrzebujesz
Komplet 0,1 / 0,2 / 0,3 mm pod koła z tarczami Centerlock — dobrane grubości pod opisaną metodę.
Zobacz zestaw podkładek na OLXOkreśl punkt odniesienia
Montuj oba koła jedno po drugim i sprawdź, gdzie siedzi rotor w zacisku. Wsunięta kartka papieru przez szczelinę powie ci, które koło ma rotor bardziej wysuniętą na zewnątrz (bliżej siebie, gdy patrzysz z boku roweru). To koło staje się punktem odniesienia — jego rotora nie ruszamy (bo rotory podkładkami przesuniemy tylko 'na zewnątrz').
Zacznij od przedniego koła
Weź "inne" koło. Zdejmij rotor (odkręć kasetę Centerlock), wsadź podkładkę 0,1 mm między piastę a rotor, zamontuj z powrotem. Wróć na rower, zakręć kołem. Szoruje? Dodaj kolejne 0,1 mm (albo zastąp podkładką 0,2 mm) i sprawdź ponownie. Cisza? Gotowe — to ta grubość.
Tylne koło — ta sama procedura
Identyczny proces dla tylnego zestawu. Przedni i tylny zacisk mogą wymagać różnych grubości — to normalne, traktuj je niezależnie.
Wyreguluj hamulce raz
Kiedy oba zestawy kół dają ci to samo zero, wyreguluj zacisk dla dowolnego z nich — teraz są równoważne. Zamień koła. Cisza.
Cały proces zajmuje może trochę czasu kiedy szukasz właściwej grubości podkładek. Ale każda następna zamiana kół trwa tyle, ile myślałeś.
Nikt ich nie widzi, nikt o nich nie mówi. Ale ty wiesz, że twoje koła są wyśrodkowane do dziesiętnych milimetra.
To jest ta kategoria rozwiązań, która po wdrożeniu wydaje się oczywista. Do momentu kiedy jej nie znasz — regulujesz hamulce w kółko i myślisz, że tak po prostu musi być.
Nie musi.